10 km do granicy z Rosją
15 maja, 2024
Ratują migrantów przy granicy…
9 lipca, 2024
Kawał drogi przed nami, inna część świata. Nie tylko geograficznie, ale inna kultura, higiena, inne smaki, najemnicy Wagnera, rebelianci i choroby, przed którymi bronimy się nasączeni różnymi szczepionkami. Wyruszamy do Republiki Środkowoafrykańskiej. Będę towarzyszył z kamerą ekipie "Bezpiecznej Mamy".Tak nazywa się projekt, który polega na szkoleniu lokalnych akuszerek w RCA z zakresu opieki okołoporodowej nad matką i dzieckiem. Chodzi o to, żeby zmniejszyć śmiertelność okołoporodową. RCA pod tym względem jest w czołówce niechlubnych rankingów. Rozmawiam z Izą Cywą, która jest organizatorką przedsięwzięcia.  
Pierwsze przygody z policją w stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej - Bangi. Poznajcie Izę, która jest jedną z matek założycielek tych dobrych inicjatyw, pod biało-czerwona banderą, w RŚA. Przy stole siedzi Zespół "Bezpiecznej Mamy", podczas pierwszej, zasłużonej kolacji, już na miejscu w Republice Środkowoafrykańskiej. Nocujemy w stolicy - Bangi. Wkrótce wyruszymy do Bossembélé
Jesteśmy w Bossembélé. Tutaj akuszerki nazywa się "matronami". Już czekają na spotkanie z wolontariuszami z Polski. To 10-tysięczne miasto, gdzie znajduje się szpital. To właśnie tam projekt "Bezpieczna Mama" znalazł swoje przestrzenie szkoleniowe. Przechodzimy do rzeczy.
Potrafią zostawić swoje obowiązki w Polsce, wziąć urlop w pracy, żeby polecieć na inny kontynent i pracować nad zmianą na lepsze. To wolontariusze "Bezpiecznej Mamy". Tutaj akurat pracują nad umiejętnościami lokalnych akuszerek, które naprawdę mają problem z najprostszymi czynnościami, jak mierzenie cisnienia i temperatury. Nigdy nie miały okazji, żeby się tego nauczyć. To jest trudne do uwierzenia, ale takie proste czynności mogą spowodować, że jakaś rodząca kobieta albo płód przeżyje. A to dopiero początek szkoleń, bo są z nami jeszcze fantomy do nauki przyjmowania porodów i reanimacji.
Medycy w akcji. Tomek (okularki) - ratownik medyczny i Michał (krztusi się)- ginekolog w "uścisku życia" w wykonaniu pani akuszerki z Republiki Środkowoafrykańskiej. Można się nauczyć, jak pomóc w przypadku zakrztuszenia, a przy okazji przytulić młodych byczków z Polski. Tak ratowania ludzi uczy lokalne akuszerki Zespół medyków "Bezpiecznej Mamy", wspierany przez polskich Sercanów.
Dla tych kobiet porcja wiedzy, jaką im serwują wolontariusze "Bezpiecznej Mamy" przez 6 dni, to naprawdę kolosalny ładunek. Te "mamy", bo tak mówi się w Republice Środkowoafrykańskiej na kobiety, nie miały wcześniej szkoleń, więc nawet utrzymanie uwagi przez 6 dni, od rana do późnego popołudnia, jest wyzwaniem. Ale są naprawdę super dzielne. Ożywiają się bardzo, kiedy w przerwie zaczynają śpiewać. Zobaczcie. Przy okazji powstaje materiał o ekipie "Bezpiecznej Mamy", która szkoli lokalne akuszerki z zakresu przyjmowania porodów i opieki nad matką i noworodkiem.
Dzieciaki śmieją się tu i bawią. Mimo wszystko. Mimo, że mieszkają w drugim najbiedniejszym kraju świata (w rankingu PKB). Republika Środkowoafrykańska.
To nie jest wieś, to jest miasto 10-tysięczne. Odwiedzamy jedną z akuszerek (matron), która uczestniczyła w szkoleniu. Zgodziła się pokazać nam swój dom. Spotkaliśmy tam też tę dziewczynkę, córkę sąsiadów, która zwróciła uwagę naszych koleżanek - organizatorek programu "Bezpieczna Mama", ze względu na widoczne upośledzenie. Takie dziecko nie ma szans na normalną opiekę medyczną. Tutaj szczególnie czujesz wdzięczność za lepsze urodzenie.
Życie jak w Afry-cie". Poznajcie ekipę medyków. Dla tych ludzi pojechałem z kamerą do Republiki Środkowoafrykańskiej. Żeby pokazać ich misję - "Bezpieczna Mama". I robili sumiennie dobrą robotę. Mówię z ręką na sercu! Poznajcie ich w porze śniadaniowej i zobaczcie miejsce i warunki, w jakich tam mieszkaliśmy.
Te twarze są niesamowite. Afrykańska odmienność jest mega ciekawa. Jedne bardziej, inne mniej doświadczone, zmęczone albo zmartwione. Każdą "mamę" (tak się zwraca do kobiety w Republice Środkowoafrykańskiej) poprosiłem, żeby spojrzała do mojego obiektywu. No i teraz można się bezkarnie wpatrzyć w zamrożone fotograficznie twarze tych kobiet i spróbować wyczytać jakieś emocje, historie... Zobaczcie.

Bożydar Pająk

Reporter, operator i montażysta, współpracuje z redakcjami magazynów reporterskich, emitowanych na regionalnych i ogólnopolskich antenach telewizji publicznej.

Chętnie odpowiem na pytania. Mój mail to: kontakt@verynicemedia.pl